Hej 👋
Szczęśliwego Nowego Roku.
To będzie dobry rok. Długi rok. Działajmy zatem.
Ten newsletter to miejsce dla osób, które chcą budować swoją drogę samodzielnie, jako freelancerzy, przedsiębiorcy, czy w modelu one-person business (solobiznes) → robić 1% lepsze decyzje każdego tygodnia, dzięki prostszemu myśleniu, lepszemu czuciu i uczeniu się na własnym doświadczeniu.
Na start roku chcę podzielić się jednym prostym założeniem, które ustawiło mi wszystko inne.
🧠 Refleksja tygodnia
Moje jedyne postanowienie na ten rok: być częściej w stanie flow.
Nie „zarabiać więcej”.
Nie „robić więcej contentu”.
Nie „lepiej planować”.
Flow.
Dla mnie flow to bardzo konkretne sytuacje:
- kiedy mówię - rozmowy, podcasty, webinary, kamera,
- kiedy rozmawiam sprzedażowo,
- kiedy tańczę,
- kiedy gram jako DJ,
- kiedy jestem w seksualności i bliskości.
To są momenty, w których jestem cały w tym, co robię.
Czas znika. Myślenie się upraszcza. Energia wraca.
Flow nie jest mistyczne.
Psycholog Mihály Csíkszentmihályi opisał je bardzo prosto:
Flow pojawia się, gdy:
- robię coś wystarczająco trudnego (seks? 😂),
- ale nie za trudnego (uff 😅),
- i dostaję natychmiastową informację zwrotną.
Uwaga. Ruch. Reakcja.
I właśnie dlatego flow staje się dla mnie nie nagrodą po pracy,
tylko warunkiem, żeby ta praca w ogóle miała sens.
💡 Inspiracja
Ostatnio czytałem tekst Dan'a Koe o AI i najbliższych 1-2 latach.
Nie o narzędziach, tylko o postawie wobec zmiany.
Opisał trzy typy ludzi:
- tych, którzy się opierają,
- tych, którzy czekają aż „się uspokoi”,
- i tych, którzy są ciekawi i eksperymentują.
Najważniejsza myśl była dla mnie ta:
dziś największą karą nie jest porażka - tylko zaczęcie za późno.
To, co różni obecny moment od poprzednich zmian technologicznych, to tempo.
Luka między tymi, którzy eksperymentują teraz, a tymi, którzy czekają, nie rośnie liniowo. Ona rośnie wykładniczo.
Osoby, które zaczęły, lub zaczynają używać narzędzia AI, będę wykładniczo o wiele dalej za 1-2 lata, niż osoby, które dopiero wtedy zaczną.
Dla solo-biznesu oznacza to jedno - flow, ciekawość i gotowość do testowania przestają być „cechą charakteru”.
Stają się kompetencją przetrwania.
Jestem przekonany, że najbliższe 2-5 lat odmienią całkowicie sposób, w jaki pracujemy. To już się dzieje.
🔧 Narzędzie tygodnia
Zamiast klasycznego „nowy rok, nowy ja”, zrobiłem coś prostego.
Najpierw podsumowanie (inspiracja: Chris Williamson).
Zadałem sobie kilka pytań:
- Co w zeszłym roku dawało mi najwięcej energii?
- Co mnie najbardziej wypalało?
- Co robiłem tylko dlatego, że „wypadało”?
A potem planowanie (inspiracja: Franciszek Georgiew):
- Wypisałem wszystko, co chciałbym w tym roku (bez filtrowania, minimum 30 celów).
- Z tej listy wybrałem 10 rzeczy.
- Z tych 10 wybrałem 5 najważniejszych.
- Następnie odpowiedziałem na pogłębiające pytania "dlaczego?" (5 razy), oraz "dlaczego nie / co mnie blokuje?" (pogłębione pytania również 5 razy)
I dopiero te 5 rzeczy traktuję jako priorytety.
To ważne:
te pięć nie jest sprzeczne z moim jednym postanowieniem o flow.
One są jego rozbiciem na rzeczywistość.
Jedno postanowienie → kilka kierunków, które je realizują.
Jeśli chcesz, zrób dokładnie to samo.
Nie plan na życie.
Tylko klarowność na ten rok.
📈 Rozwój biznesowy
W ostatnim czasie bardzo jasno zobaczyłem jedną rzecz:
nie warto ufać myślom, kiedy ciało stoi w miejscu.
Kiedy siedzę za długo, nie ruszam się, nie tańczę, nie mówię na głos - myślenie zaczyna kręcić się w kółko.
Pojawia się analiza, wątpliwości, scenariusze „co jeśli”, potrzeba kontroli.
I łatwo wtedy uwierzyć, że to są ważne myśli.
Że one prowadzą do lepszych decyzji.
A prawda jest dużo prostsza.
Myślenie oderwane od ciała zaczyna zmyślać, bo nie dostaje żadnych nowych danych.
Dopiero ruch coś zmienia:
- rozmowa,
- taniec,
- granie,
- sport,
- nawet zwykłe wyjście z domu, spacer.
Po ruchu myśli się upraszczają.
To, co nieistotne, odpada samo.
Decyzje przestają być „idealne”, a zaczynają być prawdziwe.
Coraz częściej łapię się na tym, że nie potrzebuję więcej odpowiedzi - potrzebuję najpierw się poruszyć, a dopiero potem myśleć.
🎧 DJ set na koniec
W ostatni poniedziałek zagrałem ósmy set z rzędu w Da Nang.
Jak zawsze - poniedziałek, klub, flow.
👉 🎵 Posłuchaj na SoundCloud →
W najbliższy poniedziałek gramy B2B z gościem, który zwykle gra po mnie.
Mały krok, ale fajny networking i nowa energia.
P.S. Na start roku otwieram 3 miejsca na pracę 1:1.
Forma: 1 sesja, 90 minut, z ankietą przed (koszt: 97 zł).
Jeśli chcesz:
- przejść z chaosu do klarowności,
- poukładać kierunek na ten rok,
- pogadać o marketingu, AI albo solo biznesie,
odpisz na tego maila słowem FLOW.
Dzięki, że jesteś.
Do przeczytania za tydzień ✌️
Bartek