#35 - Lejek jak randkowanie


Hej 👋

Wróciłem do tańca, nowy sposób myślenia o sprzedaży i system emailowy z jednego okienka terminala. Lecimy.

🧠 Refleksja tygodnia

Jestem w Azji pół roku. Wietnam, Filipiny, Tajlandia. Coworkingi, laptopy, skutery. Dużo budowania, dużo pracy, dużo głowy.

Ale dopiero tutaj, na Koh Phangan, wróciłem do czegoś, co jest moje od zawsze.

W środę poszedłem na imprezę na SeaBoard. I coś się otworzyło. Muzyka weszła w ciało, nogi same ruszyły i nagle byłem z powrotem w miejscu, którego nie czułem od miesięcy. Taniec. Prawdziwy, z zamkniętymi oczami, bez patrzenia kto widzi.

Pół roku w Azji i ani razu tak nie tańczyłem. Budowałem, kodowałem, planowałem. A ciało czekało.

Teraz, w niedzielę o 11:00, tańczę w Pyramid. Ecstatic dance. Taka niedzielna msza, która odbywa się tu co tydzień. Ludzie tańczą boso na drewnianej podłodze. Bez alkoholu. Bez rozmów. Tylko muzyka i ruch.

„No music, no dance, no life.”

To chyba będzie tatuaż. Bo to jest prawda, do której ciągle wracam. Mogę budować najlepsze systemy na świecie, ale jeśli nie tańczę, to coś ważnego jest wyłączone.

Koh Phangan mi to przypomniał. I za samo to już było warto tu przyjechać.

💡 Inspiracja tygodnia

Na pierwszej randce nie dajesz pierścionka.

Oczywiste, prawda? A jednak większość lejków sprzedażowych robi dokładnie to. Reklama, kliknij, kup. Witaj, obca osobo, oto mój produkt, wpisz numer karty.

Przez miesiące budowałem lejki dla klientów inaczej niż dla siebie. Dla klientów wiedziałem: dłuższa droga, więcej punktów styku, budowanie zaufania krok po kroku. Dla siebie? Reklama, landing page, kup teraz. Jak najkrótsza ścieżka.

Teraz uczę się robić to samo dla siebie. Testuję coraz dłuższe lejki.

Każdy element ma za cel tylko 1 następny krok. Reklama ma za cel kliknięcie. Strona ma za cel formularz. Mail ma za cel rozmowę. I dopiero rozmowa ma za cel sprzedaż.

Dokładnie jak randkowanie. Najpierw kawa. Potem kolacja. Potem wspólny weekend. Każdy etap buduje zaufanie, którego nie da się przeskoczyć.

Rozmowa strategiczna to jest ta "kawa". 30 minut, gdzie daję wartość, a ktoś widzi, jak pracuję. Jeśli pasujemy do siebie, człowiek sam pyta: „co dalej?”. Jeśli nie, to się żegnamy bez niezręczności.

Sprzedaż to nie przekonywanie. Sprzedaż to filtracja.

🔧 Narzędzie tygodnia

Przeniosłem cały email marketing z ConvertKit na własny stack. Resend, Supabase, n8n. 20 dolarów miesięcznie zamiast 39.

Ale kasa to nie jest powód, dla którego to zrobiłem.

Powód jest taki: chcę, żeby wszystko było podpięte pod jedno okienko. Pod terminal. Pod Claude Code.

Dziś moją codziennością jest chat z AI, który widzi moje pliki, moje API, moje bazy danych. Piszę mu: „odpal sekwencję nurture dla nowego leada” i on to robi. Nie otwieram ConvertKita. Nie klikam w interfejs. Nie przełączam się między 10 tabami.

Resend ma API. Supabase ma API. n8n ma API. Wszystko, co ma API, można podpiąć pod agenta AI. Wszystko, co nie ma API, jest ślepym zaułkiem.

To jest kierunek. Nie „jakie narzędzie jest najlepsze”. Tylko „jakie narzędzie mogę kontrolować z jednego miejsca”.

Rok temu miałem 10 tabów otwartych cały czas. Teraz mam 1 terminal. I w nim wszystko.

📈 Rozwój biznesowy

Przeczytałem u Sabri Suby’ego zdanie, które mnie zatrzymało: jeśli nie możesz dać gwarancji na swoją ofertę, to sam w nią nie wierzysz.

I tak naprawdę to ma sens z prostego powodu. Wychodzimy z ofertami do obcych ludzi. Zimne leady. Ktoś, kto widzi nas pierwszy raz, kto nie ma żadnych dowodów, że dostarczymy to, co obiecujemy.

W takiej sytuacji ryzyko transakcji jest po stronie kupującego. On płaci, nie wiedząc czy dostanie wartość. I to jest bariera, której żaden copywriting nie przebije.

Gwarancja przenosi to ryzyko na naszą stronę. „Jeśli nie zadziała, zwracam pieniądze.” I nagle bariera znika. Bo teraz to ja ryzykuję, nie klient.

I to się łączy z całym lejkiem. Każdy krok to stawka. Reklama to stawka budżetu. Rozmowa to stawka czasu. Gwarancja to stawka pieniędzy. Im więcej stawiasz, tym bardziej wierzysz. I tym bardziej klient to czuje.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak buduję z AI, zerknij na konsultacje Claude Code.

A Prompt Builder to mój darmowy lead magnet, który prowadzi dokładnie tę drogę. Generujesz, zostawiasz maila, dostajesz sekwencję, i dopiero potem pojawia się oferta. Zero presji.

🎧 Pocztówka z podróży

Wczoraj zagrałem pierwszego seta DJ na Koh Phangan.

Nowe miejsce, nowy sprzęt, ludzie, którzy mnie nie znają. Zero oczekiwań. Tylko muzyka i to, co z nią zrobię.

W sobotę wyszedł 6. odcinek „Solo z Maszyną” z Jackiem. AI, automatyzacja, solopreneurstwo. Co tydzień, niezależnie od lokalizacji.

Rano siłownia. W dzień budowanie. Wieczorem granie. I co tydzień podcast.

To jest rytm, którego szukałem.


💬 Przemyślenia? Komentarze? Odpisz na tego maila!


Dzięki, że jesteś.

Pięknego tygodnia i do następnej niedzieli ✌️

Bartek

Weekly reflections on flow, work & freedom

Sometimes it’s about business and systems. Sometimes about music, movement, and nights spent behind the decks. Always honest. Always real. Once a week, you’ll get a calm, grounded reflection - something to think with, not scroll past.

Read more from Weekly reflections on flow, work & freedom

Hej 👋 Ten newsletter jest dla niezależnych twórców, solopreneurów i builderów, którzy chcą budować rzeczy z sensem bez tracenia siebie po drodze. nawet, jak czasami jest ciężko ;] Większość ludzi pracujących z AI wciąż dostaje generyczne odpowiedzi. I to nie wina modelu. Dziś mówię o kontekście i pokazuję, gdzie leży różnica i co z tym zrobić w pięć minut. Lecimy. 🧠 Refleksja tygodnia W sobotę nagrałem z Jackiem odcinek "Solo z Maszyną". O fundamentach. Co potrzebujesz, jeśli zaczynasz z AI...

Hej 👋 Ten newsletter jest dla niezależnych twórców, solopreneurów i builderów, którzy chcą budować rzeczy z sensem bez tracenia siebie po drodze. Warsztat, który pokazał mi, że nie widzę rzeczywistości, tylko jej render. To, w co naprawdę wierzę, jeśli chodzi o przyszłość pracy, i otwarte zaproszenie. Pytanie, które możesz dziś odpalić na sobie. Lecimy. 🧠 Refleksja tygodnia W sobotę spędziłem cały dzień na pierwszym z cyklu warsztatów o przekonaniach i mentalnych wirusach wokół pieniędzy....

Hej 👋 Ten newsletter jest dla niezależnych twórców, solopreneurów i builderów, którzy chcą budować rzeczy z sensem bez tracenia siebie po drodze. Wirusy w głowie, stack, który nie zdał egzaminu i lekcja od dwóch obcych osób o tym, co naprawdę jest trudne w biznesie. Lecimy. 🧠 Refleksja tygodnia W tym tygodniu trafiłem na wideo o wirusach mentalnych. Dziewięć programów, które działają w tle i sabotują wszystko, niezależnie od technik i narzędzi. Przejrzałem listę i poczułem, że warto się nimi...