Hej 👋
W zeszłym tygodniu siedziałem parę godzin przed wysłaniem newslettera, poprawiając go, żeby nie był "wpisem do pamiętnika Bartka". Bo pierwsza wersja tamtego newslettera taka była.
To dało mi do myślenia, że chcę skupić się bardziej na dawaniu wartości konkretnej grupie osób.
A najłatwiej jest mi mówić do siebie młodszego.
Do Bartka, który dopiero ruszył z freelancingiem i ma dużo wątpliwości, wyzwań i problemów (teraz też mam jak coś! 😅).
Chcę kierować mój przekaz do początkujących freelancerów, do osób, które są dziś tam, gdzie ja byłem dwa lata temu.
Jeśli jesteś na tej drodze, to ten newsletter jest dla Ciebie.
🧠 Refleksja tygodnia
Rozproszenia to ukryty podatek freelancera
Jestem drugi tydzień w Wietnamie i zaczynam wchodzić w dobry tryb pracy. Widzę różnicę w wynikach - więcej zrobionych zadań, więcej rozmów z klientami, lepszy focus.
Nie przez motywację. Przez mniej rozproszeń.
Jak to działa:
Twój mózg potrzebuje ~23 minuty żeby wrócić do głębokiego focusu po każdym rozproszeniu (badania z University of California).
Sprawdzasz Instagram przez 2 minuty? Tracisz 25 minut produktywności. Idziesz na imprezę w środku tygodnia? Tracisz 2-3 dni na powrót do trybu pracy.
To nie są "małe przerwy". To ukryty podatek, który płacisz za każde rozproszenie.
Nie wszystkie rozproszenia wyglądają jak rozproszenia.
Co z tym zrobić:
Wypisz 3 rzeczy które najbardziej Cię rozpraszają w tym tygodniu. Policz realistycznie ile godzin na to idzie (włącznie z "powrotem do focusu").
To Twój ukryty podatek.
Nie musisz z tego rezygnować. Ale musisz wiedzieć ile płacisz.
Bo kiedy masz mniej rozproszeń, masz więcej wyników.
💡 Inspiracja
Etat przestaje być bezpieczny - to jest szansa, nie zagrożenie
W 2021 roku czytałem książkę „Jak wreszcie zacząć zarabiać więcej" Bodo Schäfera.
ChatGPT 3.5 jeszcze nie miał swojej premiery.
AI nie było jeszcze mainstreamem.
A Bodo już wtedy napisał:
„Etat daje komfort, ale zabiera kontrolę. A stabilność, którą obiecuje, jest iluzją."
Odnosił się do zmiany technologicznej, która się zadziewa od paru lat. Dzisiaj przy tempie zmian technologicznych, jest to jeszcze bardziej widoczne.
Dlaczego?
Bo praca na etacie zabija instynkt przedsiębiorczy.
Masz bezpieczną posadkę → nie musisz śledzić, co się dzieje na rynku.
Nie musisz szukać klientów → nie rozwijasz sprzedaży.
Nie musisz się martwić o pieniądze na koniec miesiąca → nie uczysz się zarządzać ryzykiem.
I nagle AI zmieni zasady gry w ciągu najbliższych 3-5 lat.
Powtarzalne procesy? Automatyzacja.
Raporty, analizy, dokumenty? AI robi to szybciej i taniej.
Średnie stanowiska "według procedury"? Pierwszy na wylocie.
A freelancerzy i przedsiębiorcy?
Oni nie mają wyboru - muszą rozwijać umiejętności przedsiębiorcze.
Sprzedaż. Marketing. Adaptacja do nowego środowiska. Oferowanie takiej wartości, żeby klient chciał zapłacić - nie dlatego że "tak jest w procedurze".
Musisz wiedzieć co się dzieje na rynku - bo od tego zależy Twoja wypłata. Musisz umieć sprzedać - bo nikt Ci klientów nie przydzieli. Musisz się adaptować.
I właśnie dlatego to jest dobra wiadomość.
Bo ryzykiem nie jest brak etatu.
Ryzykiem jest brak własnych kompetencji i zgubienie instynktu przedsiębiorczego.
A tego na etacie nie zbudujesz.
🔧 Narzędzie tygodnia
Skool - platforma do community, która naprawdę angażuje (bez rozpraszaczy)
Jeśli planujesz zbudować społeczność, albo uczestniczyć w społecznościach innych twórców, to Skool może być dla Ciebie dobrym rozwiązaniem.
Problem który rozwiązuje:
Facebook groups = rozpraszacze, powiadomienia, reklamy, losowe posty, scroll bez końca.
Discord = dla mnie mało intuicyjny, chaotyczny, ciężko być zaangażowanym.
Skool = zero rozpraszaczy. Tylko społeczność.
Jak działa:
- Jeden feed z postami społeczności (bez algorytmu Facebooka)
- Gamifikacja - poziomy, rankingi, zaangażowanie które się opłaca
- Kursy wbudowane w platformę
- Kalendarz eventów
- Prosty, czysty interface - wchodzisz, wiesz co robić
Dlaczego to działa:
Nie musisz konkurować z całym Facebookiem o uwagę. Wchodzisz na Skool → widzisz tylko Twoją społeczność.
To zmienia zaangażowanie. Totalnie.
📈 Rozwój freelancera
Retainer vs Projekt - lekcja która zajęła mi 2 lata
Przez 2 lata robiłem tylko projekty jednorazowe. Strona za 10k, 15k, czasem 20k.
Brzmi dobrze, prawda?
Problem: co miesiąc zaczynasz od zera.
Dopiero w tym roku zacząłem łączyć projekty z retainerami - i to zmienia wszystko.
Różnica:
Projekt za 20k - fajnie. Ale to jednorazowe wydarzenie. Retainer za 3-4k miesięcznie? To budowanie stabilności.
I właśnie to jest różnica między freelancerem a przedsiębiorcą.
Fundamentalna zasada marketingowa: każdy kanał pozyskiwania klientów będzie droższy z czasem. To nie jest pesymizm - to po prostu tak działa.
Dlatego podstawą biznesu jest: pozyskujesz klienta raz, zarabiasz wielokrotnie.
Projekty są świetne. Ale retainery dają Ci coś, czego projekt nigdy nie da - przewidywalność.
Gdzie jestem: Łączę projekty jednorazowe (które dalej robię) z retainerami. Testuję propozycję wartości na usługi cykliczne - reklamy, optymalizacja, wsparcie strategiczne.
Gdzie chcę być: 10k USD miesięcznie z przewidywalnego MRR (Monthly recurring revenue). Projekty jako bonus, nie fundament. Wiem, że to zajmie trochę czasu.
Następny krok: Zamknięcie kolejnego retainera na minimum 3 miesiące. Wypracowanie powtarzalnego procesu sprzedaży tego modelu.
🌏 Pocztówka z Azji
W poniedziałek grałem DJ set w klubie Saga, w Da Nang.
Jutro gram znowu i czuję, że DJ-ing będzie coraz większą częścią mojego życia.
Nagrałem pierwszy podcast z Michałem Czerlikowskim o Webflow i freelancingu. Montuję go i dam znać w kolejnym mailu.
Wietnam daje mi mniej rozproszeń i więcej przestrzeni, co bardzo odczułem w jakości pracy w tym tygodniu.
A poniżej DJ set 120 minut tech-house z Da Nang, z Wietnamu:
👉 🎵 Posłuchaj na SoundCloud →
💬 Twoje pytania, komentarz
Chcę, żeby ten newsletter był wymianą i dialogiem, nie monologiem.
Masz pytanie? Coś Cię zaintrygowało? A może masz zupełnie inną perspektywę na któryś z tematów?
Napisz do mnie:
📧 Odpowiedz na tego maila
📝 Lub wypełnij formularz
Do przeczytania za tydzień ✌️
Bartek