Hej 👋
Ten newsletter nie jest już tylko dla freelancerów.
Piszę go do kreatorów, ekspertów, freelancerów, jednoosobowych biznesów i przedsiębiorców - ludzi, którzy budują coś własnego.
Czasem sami, czasem z pomocą innych, ale zawsze z poczuciem odpowiedzialności za całość.
Ten tydzień jest zupełnie inny niż poprzedni. Spokojniejszy. Bardziej osadzony.
Wracam do siebie po emocjonalnym rollercoasterze związanym z pracą dla klienta. Projekt, który tydzień temu mnie stresował, dziś już nie ciąży. Oddałem go, zdelegowałem, a feedback, który dostałem na spotkaniu, nie wylądował „we mnie”, tylko jako feedback, dane, nie jako ocena.
I właśnie w tym stanie trafiłem na myśl, która bardzo mocno mnie zatrzymała.
🧠 Refleksja tygodnia
Prokrastynacja to nie problem z czasem. To lęk przed zmianą tożsamości.
Słuchałem fragmentu podcastu Chris'a Williamson'a o prokrastynacji i mocno mnie uderzyło, w jaki sposób o tym mówił.
Prokrastynacja rzadko ma cokolwiek wspólnego z tym, że:
- nie umiesz planować
- nie masz systemu
- nie znasz technik produktywności
Ona jest emocjonalna.
Odwlekamy rzeczy, które są ważne, bo one niosą ryzyko.
Jeśli spróbujesz i Ci nie wyjdzie - dowiesz się czegoś niewygodnego o sobie.
Jeśli spróbujesz i dasz z siebie wszystko, a efekt będzie średni, nie będzie już wymówki.
Perfekcjonizm bardzo często jest tylko strategią obronną.
„Jak nie zacznę, to nie sprawdzę, czy naprawdę dam radę”.
Dlatego prokrastynacja nie jest problemem z zarządzaniem czasem.
Jest problemem z tożsamością.
Z tym, kim możesz się stać, jeśli naprawdę ruszysz.
Co ja z tego biorę:
Zacząłem pytać: "Czego tak naprawdę boję się odkryć, jeśli to zrobię?
Co Ty możesz z tym zrobić:
Nazwij jedną rzecz, którą odkładasz nie dlatego, że jest trudna, tylko dlatego, że jest ważna.
I zobacz, jaka wersja Ciebie mogłaby się pojawić, gdybyś ją dowiózł.
💡 Inspiracja
W tym tygodniu zmienił mi się jeszcze jeden sposób myślenia.
Kupiłem zestaw narzędzi do tzw. vibe codingu.
I nie chodzi nawet o same aplikacje.
Chodzi o przesunięcie perspektywy.
Z myślenia:
„co mogę jeszcze zrobić dla klientów?”
na:
„jakie problemy ja sam mam i jak mogę je rozwiązać, budując coś prostego?”
Zacząłem patrzeć na swoje działania poprzez pryzmat:
- co mnie spowalnia
- co robię ręcznie
- co mnie regularnie frustruje
I nagle pojawiła się myśl:
to są rzeczy, które można zamienić w narzędzia.
Więcej myślenia proaktywnego, co mogę zbudować.
Więcej szukania problemów i rozwiązań.
🔧 Narzędzie tygodnia
Vibe coding + Bolt.new
Kupiłem bundle na AppSumo (69$), w którym kluczową aplikacją jest Bolt.new.
To narzędzie pozwala bardzo szybko stawiać proste aplikacje webowe, bez bycia klasycznym programistą.
Wchodzę w świat i uczę się, z jakich klocków można budować aplikacje webowe, CRMy i systemy:
- Logika / interfejs – czyli gdzie „powstaje” aplikacja
(np. Bolt, Replit, Lovable)
- Repozytorium – miejsce, gdzie żyje kod i wersje
(GitHub jako pamięć projektu)
- Deploy / hosting – żeby aplikacja faktycznie działała online (Netlify, Hostinger)
- Baza danych + logowanie – gdy potrzebujesz kont użytkowników (np. Supabase)
Nie jestem programistą i nie piszę kodu od zera.
Ale to nie jest teraz najważniejsze.
Najważniejsze jest to, że mogę stworzyć coś, co realnie rozwiązuje problem - mój albo klienta.
Coś, co przyspiesza pracę, porządkuje proces albo usuwa jedno tarcie z dnia.
To bardzo zmienia poczucie sprawczości.
📈 Rozwój freelancera
Byłem w tym tygodniu na warsztacie o email marketingu i jedna rzecz bardzo mocno mi się poukładała.
Newsletter to nie „kanał sprzedaży”.
To centralny HUB biznesu.
To jedyne miejsce, nad którym mam realną kontrolę, niezależnie od algorytmów, zasięgów i platform.
Nie potrzebujesz ogromnej listy. Potrzebujesz jakościowej relacji ze swoimi odbiorcami.
Kilka rzeczy, które szczególnie ze mną zostały:
- regularność wygrywa z błyskotliwością
- nie sprzedajesz ofert, tylko idee i sposób myślenia
- dobry mailing to rozmowa, nie kampania
- pisz newsletter tak, jakbyś mówił/a do swojego przyjaciela
Dlatego w najbliższym tygodniu, na mojej społeczności na Skool, opublikuję pierwszy materiał o tym, jak zacząć budować newsletter - bardzo praktycznie, na bazie tego warsztatu i mojego doświadczenia.
To miejsce coraz mniej pasuje do etykiety „freelancer”.
I czuję, że jego nazwa też będzie się zmieniać - razem z kierunkiem, w którym idę.
🌏 Pocztówka z Azji / DJ
Kolejny tydzień grania w klubie.
Coraz więcej ludzi, rozmów i myśli, że chcę to robić na serio.
Mam świadomość, że okres 30-35 lat jeszcze może być okresem eksploracji. Podróży. Ekspresji. Testowania różnych wersji siebie.
I bardzo mocno widzę, że prokrastynacja działa tu dokładnie tak samo jak w biznesie.
To też jest lęk przed tym, że to się może udać.
Że coś stanie się „na serio”.
Jeśli chcesz zajrzeć i posłuchać moich setów:
👉 🎵 Posłuchaj na SoundCloud →
Dzięki, że jesteś.
Do przeczytania za tydzień ✌️
Bartek