Hej! 👋
Ostatni tydzień października. 3 dni tańca w weekend, pierwszy podcast nagrany w poniedziałek, spotkania biznesowe wtorek-środa-czwartek, granie w Luzztrach w czwartek o północy. W piątek wracałem do domu rodzinnego lekko przeziębiony i z jasnym poczuciem: zamknął się jakiś etap.
🧠 Refleksja tygodnia
Kiedy wiesz, że rozdział się zamknął?
Nie musi być fajerwerków. Nie musi być dramatycznego finału. Po prostu pewnego dnia patrzysz w tył i czujesz: “Coś się skończyło.”
Dla mnie było to tak:
Ostatnie trzy miesiące spędziłem w domu rodzinnym. Po raz pierwszy od 11 lat - odkąd wyjechałem na studia.
Opieka nad babcią. Niepełnosprawny ojciec. Praca. Wyjazdy do Warszawy i powroty. Rozmowy z mamą, które czuję że były jak ustawienia systemowe - Hellinger na żywo.
Tydzień w Warszawie był punktem zamknięcia. Spotkania, tańce, ludzie - zobaczyłem ile mam wokół siebie niesamowitych jednostek. Ludzi, którzy tworzą piękno tego miasta.
To nie był zwykły wyjazd. To było świadome pożegnanie rozdziału.
Po prostu wdzięczność.
💡 Inspiracja
Życie dzieje się w spełnianiu (również) małych marzeń.
Okładka Forbes. Exit za miliony. Keynote na konferencji. Tour dookoła świata. To są cele, które mogą być dużymi marzeniami i brzmią imponująco przy kolacji.
A życie?
Życie to props od ludzi których szanujesz. Projekt, który sam chcesz pokazywać. Klient, który wrócił po roku. "Małe marzenie" które się spełniło, choć nie było na liście Top 10.
W czwartek grałem 3-godzinny set w Luzztrach.
Luzztro to jedno z tych miejsc, o których kilka razy pomyślałem "fajnie byłoby tam zagrać", ale nigdy nie było to na liście "wielkich marzeń". Bardziej takie... ciche marzenie w tle.
I nagle się stało. Zagrałem.
Po secie podeszło do mnie dwóch DJi, którzy grali po mnie. "Dobre przejścia, dobrze grasz". Props od publiki.
Następnego dnia słucham nagrania tego seta i myślę: "Kurwa, to jest naprawdę dobry set".
To było "spełnienie małego marzenia".
Pytanie do Ciebie:
Ile "małych marzeń" spełniło Ci się ostatnio, ale je zignorowałeś bo nie wyglądały wystarczająco imponująco?
Celebruj to. Daj sobie uznanie.
🔧 Narzędzie tygodnia
Protokół uziemienia po social overload
Uczę się zauważać u siebie wzorzec: po intensywnym okresie społecznym - networking, eventy, spotkania, tańce - nie mogę od razu wrócić do pracy, która wymaga fokusu.
Próbuję usiąść do komputera, ale mózg jest gdzieś indziej. Czuję się rozproszony, "odlatujący".
Kiedyś myślałem, że to lenistwo. Teraz rozumiem, że to mechanizm.
Tankuję energię ze spotkań - to jest dobre. Ale potrzebuję czasu na przetworzenie tej energii, zanim wrócę do głębokiej pracy. Ciężko przejść z jednego do drugiego od razu.
Mój "protokół":
- Dzień 1 po intensywnym tygodniu: Siłownia/sauna/ruch - wyładowanie fizyczne
- Dzień 2: Dzień w domu bez spotkań - czytanie, sprzątanie, cokolwiek bez social input
- Dzień 3: Dopiero wtedy wracam do pracy wymagającej głębokiego skupienia
Mój przykład z tego tygodnia:
Tydzień w Warszawie - non-stop w ruchu. Piątek: wracam przeziębiony do domu. Weekend: regeneracja. Dopiero potem mogę usiąść do projektów dla klientów.
Nie walczę z naturą ("powinienem już pracować!").
Projektuję cykl pod siebie i sprawdzam.
📈 Rozwój freelancera
Shiny Object Syndrome – i dlaczego evergreen skills wygrywają
Ten tydzień jeszcze bardziej uświadomił mi, jak ważna jest nauka koncentracji i skupienia. Nie tylko na rozpoczynaniu projektów - ale na ich dokańczaniu.
Bo prawda jest taka: evergreen skills - sprzedaż, promocja, powtarzalne procesy, dokańczanie - są nudne. Szczególnie w erze AI i technologii.
YouTube i Instagram krzyczą: "Zrobiłem ebooka w 3 godziny i zarabiłem setki tysięcy!" "Aplikacja w weekend!" "Startup bez kodu!"
Łatwo się wtedy przekonać że:
- "Wystarczy dobry pomysł"
- "Narzędzia zrobią robotę za mnie"
- "Marketing to już tylko kwestia dobrego contentu"
Ale rzeczywistość:
- Trudno: codziennie robić cold outreach
- Trudno: dokończyć projekt zanim zaczniesz następny
- Trudno: nauczyć się jednej rzeczy do perfekcji, gdy Instagram krzyczy "rób 10 rzeczy naraz" / "wszystkim innym się udaje"
Alex Hormozi powiedział coś, co mnie ostatnio mocno uderzyło:
"Chcesz zaimponować biednemu - powiedz ile rzeczy robisz. Chcesz zaimponować bogatemu - powiedz, jak dobry jesteś w JEDNEJ rzeczy."
Gdzie jestem:
Doceniam że przebyłem już jakąś drogę. Widzę więcej pragmatyzmu w sobie, mniej latania w chmurach. Rozpoznaję wzorzec zanim wskoczę w kolejny "projekt".
Sprawdź czy działa u Ciebie proste pytanie:
"Czy to przybliża mnie do mojego celu, czy oddala?"
🎧 DJ set na koniec
Luzztra, 3 godziny od północy do trzeciej.
Druga połowa seta najlepsza.
🎵 Posłuchaj seta z Luzzter →
💬 Twoje pytania, komentarz
Chcę, żeby ten newsletter był wymianą i dialogiem, nie monologiem.
Masz pytanie? Coś Cię zaintrygowało? A może masz zupełnie inną perspektywę na któryś z tematów?
Napisz do mnie - masz dwie opcje:
📧 Odpowiedz na tego maila
📝 Lub wypełnij formularz
Kolejny newsletter będę już nadawać z Azji.
Do przeczytania za tydzień ✌️
Bartek